Lifou

Wyspy Lojalności to grupa niewielkich wysepek położonych na Pacyfiku, które stanowią jedną z prowincji Nowej Kaledonii – zamorskiego terytorium Francji. Kolejny dzień poza statkiem spędziliśmy na wyspie Lifou, która określana jest mekką entuzjastów nurkowania i snorkelingu.

Archipelag Wysp Lojalności składa się z sześciu zamieszkałych wysepek, Lifou jest największą z nich. Wyspa ta znajduje się zaledwie 150 km od wybrzeży Nowej Kaledonii. Kulturowo i antropologicznie jednak, Lifou różni się znacznie od już w dużej mierze zeuropeizowanej Numei, którą odwiedziliśmy poprzedniego dnia. 95% ludności tej wyspy stanowią Kanakowie – rdzenny lud, którego obecność w tym regionie Pacyfiku sięga 1500 roku p.n.e. To właśnie na Wyspach Lojalności rozpoczyna się prawdziwa kulturowa podróż po Nowej Kaledonii.

Witamy z Lifou o poranku!

Lifou nie jest małą wyspą, ciągnie się przez 80 km wzdłuż i 24 km wszerz, a jej powierzchnia to 1200 km². Ten obszar zamieszkuje około 10 tysięcy osób. Lifou jest największym atolem na świecie. Najprościej dostać się tu samolotem z Numei. Lokalne linie Air Calédonie latają na Lifou i pozostałe wyspy archipelagu kilka razy dziennie. Lot trwa zaledwie 40 minut. Na objechanie Lifou dookoła potrzeba co najmniej kilka godzin, drogi nierzadko są tu wąskie i strome. Infrastruktura turystyczna jest tu jednak dość słabo rozwinięta, więc nie wypożyczycie ani auta ani nawet skutera, jedyną opcją jest poszukanie lokalnego przewodnika.

My spędziliśmy ten dzień głównie we wschodniej części wyspy, gdzie znajdują się jedne z najpiękniejszych plaż, oraz najlepsze miejsca do nurkowania i snorkelingu, które są największą atrakcją Lifou. Pieszo można przejść w ciągu całego dnia całkiem spory dystans, pod warunkiem jednak, że nie ma się ciężkiego plecaka, gdyż sporo tu wzniesień i stromych podejść. Spróbowaliśmy oczywiście także tutejszej kuchni, która opiera się głównie na lokalnie uprawianych warzywach, owocach morza i kurczaku. Uprawia się tu między innymi kukurydzę, kawę, koprę, banany i bataty. Najpopularniejszym napojem jest oczywiście orzeźwiająca woda kokosowa, a także lokalne piwo o niezwykle skromnej nazwie Number 1.

Kanakowie są przyjaźni i gościnni, co da się zaobserwować przy każdej interakcji z nimi. Dodatkowo są wyjątkowo dumni ze swojej bogatej kultury. Zachodnia cywilizacja nie rozgościła się tu jeszcze na dobre, dzięki czemu ludzie wciąż spędzają wolny czas razem, oraz komunikują się ze sobą w tradycyjny sposób. Lokalne społeczności na wyspie trzymają się dobrze a ich więzi są silne. Ludzie żyją tu niespiesznie, tak jakby czas nie miał dla nich żadnego znaczenia. Ich filozofia życia idealnie odzwierciedla powiedzenie, że to ludzie tworzą miejsca. I to właśnie dla tych ludzi warto tu przyjechać.

O autorce

Komentarze

Najnowsze wpisy na blogu

Sydney

Sydney

To już nasz trzeci wspólny wypad do Sydney. Z każdą kolejną wizytą w tym mieście, coraz mocniej się do niego przekonuję. Nadal podtrzymuję, że chyba nie chciała…

Berlin

Berlin

Berlin to miasto o wielu intrygujących twarzach. Jest europejską stolicą polityki i biznesu, a jednocześnie miejscem, które jak magnes przyciąga wszelkiej maści…

Wrocław

Wrocław

Wrocław to jedno z najciekawszych miejsc w Polsce na weekendowy wypad. Jest miastem przyjaznym zarówno dla mieszkańców, jak i odwiedzających go turystów, a popu…

Praga

Praga

Praga, to miasto w którym nie sposób się nie zakochać. Urocze uliczki starego miasta, którymi można spacerować godzinami, przepięknie zachowane zabytki, liczne…

Dubaj

Dubaj

Dubaj, to miasto które z pewnością warto odwiedzić chociaż raz. Skala rozmachu wielu inwestycji nawet na najbardziej wymagających i krytycznych obserwatorach mu…

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!