Święta po australijsku

Podstawową i oczywistą różnicą między australijskimi a polskimi świętami jest pogoda. Kiedy w Polsce pada śnieg i nierzadko temperatury spadają poniżej zera, na południowej półkuli mamy sam środek lata. Słupek rtęci wskazuje 30 stopni, a na północy np. u nas w Brisbane, dodatkowo dochodzi męcząca wilgotność powietrza. Naturalnie więc aspekt pogody w bardzo dużym stopniu determinuje to, jak wyglądają tutejsze święta.

Zacznijmy jednak od tego, że Australijczycy nie obchodzą wigilii, 24 grudnia to dzień, jak każdy inny. Święta rozpoczynają się 25 grudnia (Christmas Day). To tego dnia rano znajduje się pod choinką prezenty. Dodam tylko, że żywe choinki są tu niezwykłą rzadkością. Christmas Day to przede wszystkich czas spotkań z rodziną i przyjaciółmi. Generalnie święta nie mają w Australii charakteru religijnego. Oczywiście dla wierzących odbywają się nabożeństwa w kościołach. Miasta organizują także wspólne śpiewanie kolęd i piosenek świątecznych. Jednak ze względu na wielokulturowość australijskiego społeczeństwa, religijne tradycje świąteczne nie mają charakteru powszechnego. Wielu Australijczyków spędza ten świąteczny czas po prostu na plażach, które są w tym czasie bardzo oblegane. Kąpiel w oceanie lub basenie tego dnia, to w zasadzie konieczność. Wszystko byle choć trochę się schłodzić.

Zamiast gorących dań takich jak zupy, wybiera się owoce morza (królują zwłaszcza krewetki), przeróżne sałatki, deski wędlin i serów, indyk, oraz zimne przekąski. Najlepiej sprawdzą się po prostu lekkie potrawy sprzyjające upałom. Z trunków prym wiodą dobrze schłodzone piwo oraz białe wino. W porze lunchu wiele rodzin grilluje w publicznych parkach, gdzie można się schować w cieniu palm. Generalnie jest to dzień, który spędza się na powietrzu, gdyż siedzenie w domu w taką pogodę nie ma najmniejszego sensu. Australijczycy spędzają święta na wielkim luzie i z duża dozą uśmiechu.

26 grudnia – drugi dzień świąt, w Krajach Wspólnoty Narodów nazywany jest Boxing Day. Święto wywodzi się od tradycyjnego, datującego się od średniowiecza zwyczaju darowania służbie, lub biednym podarunków zapakowanych w pudełka. Obecnie to po prostu dzień wielkich wyprzedaży w centrach handlowych. Tego dnia Australijczycy tłumnie odwiedzają galerie handlowe w poszukiwaniu najlepszych ofert. Przeceny są bardzo duże, więc naprawdę można upolować świetne okazje.

Nie wszyscy byli zainteresowani tym co się działo…

Okres świąteczno-noworoczny w Australii to także absolutny szczyt sezonu turystycznego.Wakacyjne kurorty, plaże oraz kempingi są w tym okresie maksymalnie obłożone. Dzieci mają wtedy wolne od szkoły i wiele rodzin właśnie w tym czasie decyduje się wyjechać na urlop, zamiast spędzać święta w domu.

O autorce

Najnowsze wpisy na blogu

Barszcz, Wódka i Łzy

Barszcz, Wódka i Łzy

Trzy lata temu miałam okazję uczestniczyć w polonijnej konferencji "Quo Vadis" w Melbourne, gdzie jednym z zaproszonych gości był założyciel "Borsch, Vodka &…

St Kilda

St Kilda

Większość miast w Australii położonych na wybrzeżu ma bezpośredni dostęp do co najmniej kilku plaż. I tak Sydney ma swoją słynną Bondi Beach a Melbourne - St Ki…

Melbourne

Melbourne

W Australii trwa odwieczna rywalizacja między Sydney i Melbourne - dwoma największymi aglomeracjami na tym kontynencie, o to które jest lepsze. Po naszej ostatn…

Makau

Makau

Makau jest najgęściej zaludnionym obszarem na świecie (21,262 osób na km²), miastem w którym w niesamowity sposób łączą się wpływy chińskie i portugalskie. To w…

Hong Kong

Hong Kong

Hong Kong to miasto skrajności. Od luksusowych samochodów i butików znanych projektantów prawie na każdym rogu, po walające się śmieci i wiszący nad miastem nie…

Blue Mountains

Blue Mountains

Prawie 4 lata i dokładnie cztery wizyty w Sydney później, udało nam się wreszcie wcisnąć w grafik wypad do Blue Mountains. Ten niewielki masyw górski leży zaled…

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!