Sunshine Coast Hinterland

Opublikowano 3 miesiące temu. Słów 635, zdjęć 7. Około 3 minuty czytania.

Sunshine Coast Hinterland, to region położony zaledwie 100 km na północ od Brisbane. Są tu góry, jeziora, parki narodowe i mnóstwo pięknej przyrody. Nie spotkacie tu tłumów turystów, jest to raczej miejsce wypoczynku miejscowych. Jeśli potrzebujecie odpocząć od zgiełku miasta, to naprawdę warto wyskoczyć tu na weekend.

Glass House Mountains

Zaledwie godzinę jazdy od Brisbane znajduje się nieduży masyw górski o wdzięcznej nazwie Glass House Mountains. Góry nie należą do najwyższych, ale są. Przed wybraniem konkretnego szlaku spacerowego, warto zatrzymać się najpierw na punkcie widokowym Glass House Mountains Lookout, skąd rozciąga się super widok na wszystkie okoliczne szczyty. Przy dobrej pogodzie świetnie stąd widać jak te góry wyrastają z płaskiego terenu, jakby znikąd, zupełnie niespodziewanie. Wszystkie szczyty mają pochodzenie powulkaniczne a łącznie jest ich aż jedenaście, z czego najniższy mierzy zaledwie 123 m n.p.m. a najwyższy – Mt Beerwah – 556 m n.p.m.  Nie są to może imponujące liczby, zważywszy jednak na to, że te wzniesienia wyrastają z kompletnie płaskiego terenu – i tak robi to wrażenie.

Większość wierzchołków położona jest na terenie Parku Narodowego Glass House Mountains. Znajdują się tu trasy spacerowe o różnych stopniach trudności. Oczywiście jak to bywa w przypadku zdecydowanej większości terenów górskich w Australii i to miejsce jest szczególnie ważne dla tutejszej ludności aborygeńskiej – plemienia Kabi Kabi, które uczyniło te góry bohaterem jednej z wielu swoich legend.

Montville

Urocza turystyczna miejscowość leży na wysokości 400 metrów w samym sercu Sunshine Coast Hinterland. To miejsce ma unikalny klimat, przywodzący na myśl któryś z alpejskich kurortów, z tą tylko różnicą że nie zobaczycie tu nigdy śniegu. Za to jest tu kilka klimatycznych kafejek i restauracji, sklepiki z pamiątkami i rzemiosłem, mała galeria sztuki, oraz całkiem nietypowa architektura. Wszystko to skupione w zasadzie wzdłuż tylko jednej ulicy. Warto zatrzymać się tu na lunch czy kolację, albo po prostu na spacer. W Montville znajduje się także całkiem pokaźna baza noclegowa.

Kondalilla National Park

Park Narodowy położony po sąsiedzku od Montville. Jak już pewnie wiecie z poprzednich postów, krainie kangurów są tysiące parków narodowych, a Australijczycy uwielbiają spędzać w nich czas. Nie inaczej jest z tym parkiem. Na jego terenie znajduje się wodospad, który jest główną atrakcją spacerujących. W parku znajdują się dwie główne trasy, krótsza 2 kilometrowa, której przejście zajmuje około 45 minut, oraz dłuższa prawie 5 kilometrowa, na którą należy przeznaczyć dwie godziny. Jeśli wybierzecie się tu latem, przejście dłuższej, niełatwej trasy z wieloma wzniesieniami może okazać się zbyt męczące, tak było właśnie w trakcie naszej wizyty w upalny dzień. Nie ma jednak tego złego, wrócimy tu zimą.

Mapleton

Niewielka, senna miejscowość położona zaledwie 6 kilometrów od Montville, na północnym skraju parku Kondalilla. Stąd można wyruszyć na liczne szlaki we wspomnianym parku, lub wybrać się do Mapleton Falls National Park. Miłośnicy pieszych wędrówek, wspinaczki i jazdy na rowerach górskich na pewno nie będę tu marudzić. W samym Mapleton jest zaledwie kilka sklepów i knajpek, więc to raczej wioska, w której nie ma wielu atrakcji. Znaleźć tu można jednak znacznie tańszy nocleg niż w turystycznym Montville, z czego i my skorzystaliśmy. Jest to dobra baza wypadowa do pobliskich miejscowości, parków narodowych, a do oceanu jest zaledwie 30 minut autem.

O autorce